Łona & Webber – Cztery i pół

24 Sty


Nagrany od września 2010 do lipca 2011 w studiu w Babigoszczy album niewiele wnosi do dorobku wykonawców, a muzycznie jest niestety cofnieciem się do najgorszego w dyskografii Absurdu i nonsensu, który ośmieliłem się skrytykować w recenzji dla hip-hop.pl. Bo podklady Webbera są monotonne z wyjątkiem najlepszego Nie pytaj nas i To nic nie znaczy. Z kolei Łona, ma coraz gorszy głos jakby palił wiecej papierosów, oraz teksty mniej zakamuflowane, niż na Insercie. Najwięcej hipokryzji ma Święty spokój podsumowany puentą, że babcia powinna ze swoim wnuczkiem załozyć konto w banku i przyłączyć się do systemu finansowego żydowskich bankierów. Hipokryzję przekazu Łony na szczęście szybko zweryfikował kryzys w strefie euro i na giełdach. Dodam, że dbam o obiektywizm, bo podoba mi się tekst Bez mapy, dlatego moja ocena jest nienajgorsza.

Ocena: 2/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: