Pixie Lott – Young Foolish Happy (Deluxe Edition)

28 Czer


Drugi album 21-letniej piosenkarki jest ciut lepszy od poprzedniego, jednak oceniam go równie nisko, co ostatnie dokonania Tedego. Problemem jest tu nie tyle brak szczerości czy pasji, ale nadmierny eklektyzm. Bo mimo fajnych singli w stylu All About Tonight czy Kiss The Stars – które klubowo sprawdziłem w egzotycznych krajach zupełnie – niepotrzebnie są tu nawiązujący do retropopu w stylu Adele Stevie On The Radio czy ballada Everybody Hurts Sometimes. Z kolei Birthday to styl Rihanny. W efekcie album brzmi chaotycznie, a moje wrażenie potęgują obecni tu goście. Plusem jest większy wkład kompozytorski samej Pixie Lott, ale piosenkarce przydałby się lepszy producent wykonawczy z prawdziwego zdarzenia.

Ocena: 2/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: