Alanis Morissette – Havoc And Bright Lights (winyl)

28 Sier

Alanis

Alanis – tak jak Robert Smith z The Cure – kocha swoje płyty jak dzieci: jednakowo. Dlatego byłem ciekaw, jaki będzie jej nowy album, gdy sama została szczęśliwą matką prawdziwego dziecka i trafiła do nowej wytwórni Sony, która lepiej niż żydowski Warner dba o jej promocję i jakość wydanych płyt.

Havoc And Bright Lights to album bardzo udany, ale kluczem by dostrzec jego siłę są teksty – dojrzałe na alanisowy sposób. Zawsze wiedziałem, że jest wrażliwa i delikatna, ale dopiero na tej płycie odsłoniła swoje słabości aż do kompleksów. Tak mocno, że coraz lepiej wiem co stoi za egocentryzmem jej poprzednich piosenek. Bo Numb to stan podobny do Can’t Not, ale w stadium dojrzalszym – bardziej niebezpiecznym, bo apatycznym. Z kolei Spiral opisuje bezradność wobec negatywnych opinii i dowodzi, że So Unsexy wcale nie była żartem. Czasem dojrzałość Alanis ma te dobre strony, że przynosi rozwiązania. Win & Win to mocno utopijna odpowiedź na problem rywalizacji znany z Perfect, za to Empathy ujmuje ciepłem, a Alanis trafnie przekonuje, że nawet ze świadomością własnych ograniczeń możemy w pełni porozumieć się z drugim człowiekiem.

Wbrew opiniom innych recenzentów, Alanis pokazuje, że w wieku 38 lat nadal potrafi się zbuntować. Piosenka, która robiła na mnie wrażenie już na koncertach – Woman Down ma wstrząsający tekst i łączy siłę You Oughta Know z doświadczeniem Narcissus, ale w wymiarze pokoleniowym – niedocenionych kobiet. Ale Morissette wplata swój bunt także w nowe, bardzo aktualne tematy. Celebrity zaczyna się od słów „Zasmakowałam gwiazdorstwa odkąd oddycham, mój spragniony ojciec zaprogramował je dla mnie” – kto jak kto, ale Alanis pozostaje kompetentna do końca piosenki. Tak jak Ewa Farna znalazła swojego Leszka Wronkę, tak samo Alanis Morissette w jej wieku spotkała Leslie Howe’a, który dał jej sławę najpierw w Kanadzie. Oczywiście największy sukces Alanis odniosła już jako 21-latka tworząc pod okiem Glenna Ballarda Jagged Little Pill – najlepiej sprzedawaną płytę lat 90-tych na świecie, jednak nawet wtedy szczere teksty i porywające melodie były zasługą ich obojga. 

Dlatego Havoc And Bright Lights przywraca dawno zapomnianą nadzieję, że Alanis nadal jest wrażliwa i w dojrzałym wieku potrafi nagrać album na miarę Jagged Little Pill oraz Supposed Former Infatuation Junkie. Przynajmniej tekstowo, bo do pełni szczęścia brakuje tylko dobrych współpracowników, którzy nadaliby tekstom Alanis porywające melodie na miarę Head Over Feet, Thank U czy Ironic

Ocena: 4/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: