Lana Del Rey – Born To Die

14 Paźdź

lana del rey
Podobnie jak w poprzednich latach odkryciami kolejnych sezonów były Adele, Duffy, Lady Gaga, Kesha, tak w tym roku najlepiej sprzedawany debiut to Born To Die 27-letniej córki milionera Lany Del Rey. Popyt na pełnowymiarową płytę został wywołany już rok temu, gdy krytycy NME uznali Video Games (UK#9) singlem roku 2011. A z drugiej strony niechęć do grania na żywo i katastrofalny auto tune zahaczał wręcz o kompromitację – zwłaszcza, że popierający ACTA Zbigniew Hołdys przekręcał jej imię. Gdy była na pierwszym miejscu w Niemczech, ja akurat słuchałem jej na wakacjach w Egipcie, gdy o 8 rano słońce opalało mi stopy, gdy wylegiwałem się na łóżku w pokoju hotelowym tuż przy basenie, a całe dnie spędzałem na plaży. Dlatego melancholia tej piosenkarki o niebezpiecznej urodzie ominęła mnie i skutecznie złapała dopiero teraz, gdy za miesiąc ukaże się reedycja debiutu. Skomponowane przez Lanę wraz z producentami piosenki przypominają dawno zapomniane klimaty Mazzy Star, Cocteau Twins i Portishead sprzed 25 i 15 lat, choć Born To Die (US#1, UK#1)to tylko i wyłącznie produkt studyjny. Oprócz Video Games doceniam utwór tytułowy, Blue Jeans, Summertime Sadness , This Is What Make Us Girls i National Anthem, które przekonały mnie do dłuższego pozostania w melancholijnym nastroju.

Ocena: 4/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: