Animal Collective – Centipede Hz

25 Paźdź

centipede hz
Eksperymenty mają to do siebie, że niosą ryzyko i mogą zakończyć się zarówno totalna wpadką jak i wytyczać nowe kierunki. Dlatego Animal Collective poprzedni album Merriweather Post Pavillon ułożyli z eksperymentów udanych, umieszczając te nieudane na EPce Water Curses.

Wydany w zeszłym miesiącu album Centipede Hz otwiera Moonjock, nawiązujący do hałaśliwych czasów Animali z płyty Feels. Z kolei Rosie Oh to nadal badania nad melodyjnością rodem z Briana Wilsona, ale także zespołów lat 50-tych. Father Time znałem już z koncertu w Ostrawie, jednak na płycie między utworami Avey Tare wplótł fragmenty programów radiowych, bo jego brat był DJem w lokalnej stacji B104 w Baltimore. Nowością w brzmieniu zespołu jest Mercury Man, zawierajacy sample z Invasion Kinga Tubby. Ten nowy kierunek ma zbawienny wpływ, bo w bardzo ciekawy sposób porządkuje chaotyczną muzykę, która dotąd dosłownie płynęła z głośników niczym przelewający się szumiący strumień. A zwolenników dotychczasowych eksperymentów z pewnością zadowoli zamykający płytę Amanita.

Ocena: 4/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: