Jak zafałszowano wybory w Głogowie część 3

19 Gru

Czytelnicy bloga zapewne pamiętają złożony 1 grudnia protest wyborczy, gdzie dzięki ścisłemu pojęciu „nadmiaru głosów nieważnych” konkretnie ilościowo udowodniłem wpływ oficjalnego spotu Państwowej Komisji Wyborczej naruszającego poprzez błędne pouczenie kodeks wyborczy, na ilość głosów nieważnych w wyborach do powiatu i sejmiku dolnośląskiego. Protest wraz z naukowym dowodem sformułowałem w taki sposób, ze Sąd aby go odrzucić musiałby zaprzeczyć prawom logiki i statystyki, czyli po prostu zrobić z siebie idiotów. A z drugiej strony Sąd musiał uwzględnić naciski prezydenta Komorowskiego, który w towarzystwie sedziów Sądu Najwyższego, jeszcze zanim policzono głosy mowił, że kwestionowanie wyników wyborów to „odmęty szaleństwa”.

I jakie wyjście wybrał Sąd w Legnicy? Otóż 5 grudnia 2014 sędziowie Medard Rataj, Anna Bury, Zbigniew Juszkiewicz oraz komisarz wyborczy Stanisław Raczkowski… odmówili rozpoznania protestu (!) twierdząc, że konkretny ilościowy dowód naukowy na zafałszowanie wyborów to… żaden dowód. Stało się więc to, przed czym ostrzegał mnie Rafał Ziemkiewicz, że dla założonych w PRL sądów dowody naukowe nie są dowodami. Sędziowie Medard Rataj, Anna Bury, Zbigniew Juszkiewicz oraz komisarz wyborczy Stanisław Raczkowski myślą więc, ze pozbyli się problemu. Ale czy na pewno?

Wbrew chęciom usłużnych rządowi sędziów odmówienie rozpoznania prawidłowo złożonego protestu wyborczego rodzi dla nich jeszcze większe komplikacje. Dlaczego? Otóż odmowa rozpoznania sprawy narusza Art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i uprawnia mnie do złożenia skargi do Strasburga i to nawet gdy sprawa nie dotarła do Sądu Najwyższego. Może zatem powstać sytuacja, że sędziowie Medard Rataj, Anna Bury, Zbigniew Juszkiewicz oraz komisarz wyborczy Stanisław Raczkowski będą musieli się podporządkować już nie tylko naciskom prezydenta Komorowskiego czy Sądu Najwyższego, ale komuś kto w hierarchii prawa stoi znacznie wyżej – Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka w Strasburgu. I co wtedy zrobią? Bo ja szczerze mówiąc nie zazdroszczę im tej schizofrenii prawnej jaką sami sobie zgotowali. Zwłaszcza, że Europejski Trybunał Praw Człowieka może sędziom wypunktować rażące nieprawidłowości wyborcze i to w o wiele mniej grzecznym tonie, niż ja uczyniłem to w protescie wyborczym.

Dla porównania: inne sądy aby uniknąć kompromitacji tez „gimnastykują się” ale w inny sposób – bo np. w województwie mazowieckim kazali wybory uzupelnić protest o… ponad 3,5 tysiąca odpisów (dla każdej komisji wyborczej!) bo sędziowie naogladali się zapewne serialu „Świat według kiepskich” a w szczególności odcinka „Biurokrata”. Nic więc dziwnego, że w Polsce „nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem” 😉

Z drugiej strony najrozsądniej zachował sie Sąd Okręgowy w Częstochowie, który przeprowadził ilościowy dowód na wpływ głosów nieważnych na wynik i zarządził powtórzenie wyborów. A więc można? Można.

Oczywiście rozumiem, że ludzie są tylko ludźmi, a niektórym wydaje się, że są Bogami. Tyle, że – jak mówi przysłowie – pycha kroczy przed upadkiem, zwłaszcza w czasach Internetu, gdzie nazwiska sędziów i ich „wyroki” możemy swobodnie cytować 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: