Wkład w najpopularniejsze single wszechczasów?

4 Kwi

Parę dni temu opublikowałem listę „albumów wszechczasów” na podstawie powielania zawartości albumów na innych posiadanych egzemplarzach. A jak wyglądałby mój wkład w rynek singli? Najprościej byłoby wskazać piosenkę, która pojawia się na największej ilości moich płyt. Jest nią Blue Monday New Order z 1983 roku, którą mam na 10 płytach, choć jest to najpopularniejszy 12″ singiel wszechczasów,  który znalazł w tym formacie aż 3 miliony nabywców, a w mojej kolekcji pojawia się aż na 10 płytach.

91599333_214874556411789_159500645693390848_n

Bardziej sprawiedliwą rynkowo byłaby jednak metoda bazująca na ilości powieleń piosenek na singlach, które posiadam. Podobnie jak w przypadku albumów, sprowadza się ona znowu do ułamków. Tyle, że w ten sposób wiele piosenek rockowych jak Smells Like Teen Spirit Nirvany traci pozycję, gdyż utwór tytułowy to zaledwie jedna z 3 wydanych na tym singlu piosenek. W efekcie zamiast 100% daje on wkład 1/3 do całościowego wyniku, podczas gdy np. artyści muzyki klubowej z reguły umieszczają na swoich singlach jeden utwór w wielu remiksach i wtedy wkład jest całościowy. No, ale przywiązując się w ten sposób do obecności na singlach uniezależniam się od albumów, do których producenci i DJe nie przywiązują takiej wagi jak do singli.

Powstała lista jest więc zaskakująca, głównie dlatego że faworyzuje artystów, którzy nie nagrali klasycznych albumów, więc wystarczą mi w kolekcji jedynie ich single. Taką artystką jest choćby dysponująca 5-oktawowym głosem Mariah Carey, która tydzień temu skończyła 50 lat i raczej nigdy w karierze nie nagrała dobrego albumu, za to przebojowych singli bardzo wiele – bo to do niej należy rekord ilości numerów jeden w „gorącej setce” Billboardu – na szczycie miała ponad 21 piosenek, w tym ostatnia All I Want For Christmas Is You królowała w USA minionej zimy. U mnie zdominowała czołówkę listy singli, głównie dlatego, że nagrywała z raperami, a każda wersja singla została wydana z innym. Dlatego jej piosenka It’s Like That, którą pamiętam także z polskich klubów pierwszej dekady naszego stulecia, jest na moim szczycie.

91839961_2590896881183582_657128737862582272_n

Warto dodać, że fizyczny format singla odszedł na dobre z rynku w 2013 roku i dlatego „najnowszą” piosenką w moim zestawieniu jest Get Lucky Daft Punk i Happy Pharrella Williamsa, choć dopiero na 224 i 148 miejscu, a Skyfall Adele (który posiadam zaledwie w jednym 7″ wydaniu) w ogóle nie załapał mi się do 250-piosenkowego zestawienia. Podobnie jak najstarsze moje single Manhattan Elli Fitzgerald czy White Christmas Binga Crosbiego, który do 1997 roku był najpopularniejszym 7″ singlem wszechczasów (dodam, że najstarsze płyty w mojej kolekcji pochodzą z lat 20-stych XX wieku, wydane w formacie 10″ z prędkością odtwarzania 68 obrotów/min mają ograniczony czas zapisu tylko do 3 minut). Albo klasyki z ery analogowej jak Penny Lane/Strawberry Fields Forever The Beatles, Sympathy For The Devil The Rolling Stones, Blue Suede Shoes Elvisa Presleya czy Love Will Tear Us Apart Joy Division, bowiem format 12″ wprowadzono powszechnie na rynek dopiero w 1980 roku. Co ciekawe, jeszcze w latach 90-tych ilość formatów podlegała w Wielkiej Brytanii odgórnemu ograniczeniu do trzech, aby zapobiec przypadkowi Rhythm Is A Dancer grupy Snap, który latem 1992 roku co tydzień ukazywał się w innym remiksie i w ten sposób przedłużał pobyt tej piosenki na 1 miejscu list sprzedaży o kilka tygodni. Oczywiście ten sam patent stosowali Depeche Mode, ale w przeciwieństwie do wykonawców pop 80% remiksów swoich piosenek powierzali mało znanym producentom. Dlatego ich najwyżej sklasyfikowany singiel Personal Jesus zamyka pierwszą setkę mojego zestawienia, a pierwsza dwudziestka przedstawia się następująco:

20.Neneh Cherry – Buffalo Stance
19.DNA featuring Suzanne Vega – Tom’s Diner
18.Alanis Morissette – Hand In My Pocket
17.Destiny’s Child – Bills, Bills, Bills
16.Run DMC vs Jason Nevins – It’s Like That
15.Alanis Morissette – Joining You
14.Mariah Carey feat. Joe & Nas – Thank God I Found You
13.Destiny’s Child – No No No No No (Wycleff Jean RMX)
12.Kylie Minogue – In Your Eyes
11.Massive Attack – Unfinished Sympathy
10.Yazz & The Plastic Population – Stand Up For Your Love Rights
9. New Order feat. Arthur Baker – Confusion
8. Alanis Morissette – Hands Clean
7. Spice Girls – Spice Up Your Life
6. Mariah Carey – We Belong Together
5. Destiny’s Child – Emotion
4. Geri Halliwell – Lift Me Up (K Klass RMX)
3. Mariah Carey feat. Da Brat & Ludacris – Loverboy
2. Mariah Carey feat. Jay-Z – Heartbreaker
1. Mariah Carey feat. Fat Joe & Jadakiss – It’s Like That

Co ciekawe, w czasach PRL unikano powtarzania tych samych piosenek na singlach w różnych wersjach, głównie z powodów technologicznych – socjalistycznej gospodarki niedoboru. Pierwszym oficjalnie wydanym 12″ maxi-singlem był Stripped grupy Depeche Mode z 1986 roku, dostępnym także w formacie 7″ i na longplayu. Rok później w poszerzonym formacie ukazała się piosenka Maxi singiel drugiego składu Papa Dance, a po zaprzestaniu produkcji singli przez Tonpress w 1988 roku lata 90-te zdominowały jedynie single promocyjne, rozsyłane do rozgłośni radiowych. Mały powrót do tego klasycznego formatu nastąpił w pierwszej dekadzie XXI wieku dzięki hip-hopowi i muzyce klubowej. W efekcie z polskich piosenek w mojej kolekcji na singlach dominują Explosion duetu Kalwi & Remi, oraz Hi-Fi grupy Banda i Wanda, które doczekały się efektownych remixów w 2006 roku, przed Jestem Bogiem Paktofoniki, który posiadam w 4 formatach.

 

 

Komentarze 2 do “Wkład w najpopularniejsze single wszechczasów?”

  1. Grzegorz Chudzik 13 kwietnia, 2020 @ 5:49 am #

    Tak się składa, że ponad pół wieku temu, dokładnie 13 kwietnia 1967 r. Rolling Stonesi zagrali dwa koncerty w Sali Kongresowej, jedyne wówczas w krajach bloku sowieckiego – https://www.okiemobiektywu.pl/2018/04/rolling-stones-w-warszawie-1967.html #RoolingStones

    • Andrzej Buda 19 kwietnia, 2020 @ 3:55 pm #

      Miałem zaszczyt oglądać The Rolling Stones w 1998 roku w Chorzowie i byłem pod wrażeniem bardzo rozsądnego zestawu piosenek i ich formy, pozwalającej niczym wehikuł czasu przenieść stadionową publiczność w końcówkę lat 60-tych XX-wieku i stojąc w pierwszym rzędzie udało mi się wymienić koncertowe emocje z Mickiem Jaggerem.

      W moich zestawieniach pod względem obecności na różnych wydaniach najczęściej powtarza mi się album Their Satanic Majesty Request, oraz singiel Sympathy For The Devil, inspirowany Mistrzem i Małgorzatą Bułhakowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: