Płyty lat 80-tych

16 Lip

Lata 80-te są dla mnie ważną dekadą, gdyż dopiero od niej w sposób ciągły pamiętam muzykę. Zaczęło się to dla mnie w 1984 roku, na którym dekada w głównym nurcie praktycznie mogłaby się już zakończyć, gdyż druga połowa lat 80-tych to najnudniejszy okres w muzyce, trwający do 1991 roku. Ale aby to stwierdzić, trzeba było w tamtej epoce żyć i doświadczyć wybierania między pudel-metalem, a New Kids On The Block, których słuchała moja koleżanka ze szkolnej ławki. Wyjściem z tej fałszywej alternatywy były dopiero lata 90-te, gdy Guns’N’ Roses miałem po prostu dosyć. Dzięki temu zwracaliśmy uwagę na artystów dalszego planu i zjawiska skrajne. Stąd dekada rapu, metalu, awangardy i muzyki house, które ukształotowały lata 90-te. Bowiem nigdy wczesniej ani później zjawiska z dalszego planu nie przeniknęły do głównego nurtu w takiej różnorodności.

A w legendarnie atrakcyjnym roku 1984 byłem dzieckiem, które nie rozróżniało przepaści między utworami polskimi i zagranicznymi myśląc, że nasi artyści z PRL równie wielki sukces co na Liście Przebojów Trójki osiągają także w USA i Wielkiej Brytanii. Nie kojarzyłem, że kontynuujący karierę solową Paul McCartney był liderem The Beatles. I z dzisiejszego punktu widzenia wiem, że odczuwalna wtedy atrakcyjność roku 1984 wzięła się z syntezy odległych wrażliwości producenckich. Z jednej strony – chłodnego i introwertycznego brzmienia wymyślonego przez Martina Hanneta dla nieznanych mi wtedy Joy Division i New Order, a z drugiej – czarnej muzyki Quincy Jonesa dla Michaela Jacksona. Oba warianty były więc kopiowane by osiągnąć kulminację właśnie w połowie dekady, przy czym nikt nie używał terminu „synth pop” a jedynie new romantic, w odniesieniu do zespołów w rodzaju Kajagoogoo czy Duran Duran, których kiepskiej jakości plakaty pojawiały się w weekendy w Dziennikach Ludowych.

Dzisiaj po latach postanowiłem podsumować tę dekadę pod względem rynkowym. Czyli wyłonić nie najlepsze płyty siląc się na erudycję i ich intelektualne studiowanie, ale patrząc na rynkowy wkład jaki im dałem poprzez posiadanie danego albumu w różnych wersjach, bądź także na innych nośnikach i składankach. Bowiem ważnym i lekceważonym przez krytyków składnikiem odbierania muzyki jest także podświadomość, która przekłada się na nasze wybory ekonomiczne. Dopiero wówczas możemy mówić o pełnym odbiorze płyt lat 80-tych moimi oczami. Wynika z niego, iż „dekada skrajności” znalazła odzwierciedlenie w bardzo wysokich miejscach zarówno The Birthday Party, Michaela Jacksona, jak i zmarłego 40 lat temu w Moskwie Włodzimierza Wysockiego. Pojawia się co prawda kilka grup rapowych, a honoru tradycyjnego gitarowego grania bronią R.E.M. i The Smiths. Z artystów polskich nie zmieściła się Siekiera, Brygada Kryzys i Lady Pank. Przebiły się jedynie zwiastujący boom polskiego rocka Perfect i Kombi, a także zwiastujący następna dekadę już bez cenzury Kult. Co ciekawe, brakuje takich tuzów jak U2, Depeche Mode czy Metallica, a obok New Order zespołowym zwycięzcą dekady został The Cure, umieszczając w pięćdziesiątce aż 6 albumów. Dominację New Order widać przede wszystkim na liście singli, które licząc jeszcze Joy Division, stanowią prawie połowę listy:

1. New Order feat. Arthur Baker – Confusion
2. Yazz & The Plastic Population – Stand Up For Your Love Rights
3. Run DMC – It’s Like That
4. Neneh Cherry – Buffalo Stance
5. Suzanne Vega – Tom’s Diner
6. New Order – Blue Monday
7. Band Aid – Do They Know It’s Christmas
8. The Stone Roses – Fools Gold
9. New Order -State Of The Nation
10.Janet Jackson – When I Think Of You
11.Belinda Carlisle – Circle In The Sand
12.Janet Jackson – Nasty
13.New Order – Bizarre Love Triangle
14.New Order – The Perfect Kiss
15.New Order – True Faith
16.Joy Division – Love Will Tear Us Apart
17.MC Miker G & DJ Sven – Holiday Rap
18.New Order – Temptation
19.Lisa Stansfield – All Around The World
20.New Order – Subculture

108968779_1720147394799218_1659698303881108700_n

1. Michael Jackson – Thriller
2. Władimir Wysocki – Piesni
3. Public Enemy – It Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back
4. The Birthday Party – Junkyard
5. Joy Division – Closer
6. Nirvana – Bleach
7. The Cure – Disintegration
8. The Cure – Pornography
9. R.E.M. – Document
10.The Bangles – Everything
11.Miles Davis – You’re Under Arrest
12.Wham! – Make It Big
13.Perfect – UNU
14.The Cure – Head On The Door
15.N.W.A. – Straight Outta Compton
16.Soul II Soul – Club Classic vol. 1
17.Lionel Richie – Dancing On The Ceiling
18.De La Soul – 3 Feet High And Rising
19.New Order – Low-Life
20.The Cure – Seventeen Seconds
21.R.E.M. – Green
22.The Smiths – The Queen Is Dead
23.Run DMC – Raisin’ Hell
24.ABBA – Souper Trouper
25.The Cure – Faith
26.ABC – The Lexicon Of Love
27.ABBA – The Visitors
28.The Stone Roses – The Stone Roses
29.The Clash – Combat Rock
30.Belinda Carlisle – Heaven On Earth
31.New Order – Technique
32.The Cure – Kiss Me Kiss Me Kiss Me
33.Pet Shop Boys – Actually
34.Pet Shop Boys – Introspective
35.Prince – Purple Rain
36.New Order – Brotherhood
37.Beastie Boys – Licensed To Ill
38.Kombi – Nowy Rozdział
39.Madonna – Like A Prayer
40.Tina Turner – Foreign Affair
41.Guns’N’ Roses – Appetite For Destruction
42.Kult – Spokojnie
43.Public Enemy – Yo! Bum Rush The Show
44.Einsturzende Neubauten – Funf Auf Der Nach Oben Offenen Richterskala
45.The Pogues – Room, Sodomy & The Lash
46.The Jesus And Mary Chain – Psychocandy
47.Prince – Parade
48.New Order – Power, Corruption & Lies
49.Cocteau Twins – Treasure
50.Bruce Springsteen – The River

Aby dostać się do dwudziestki singli, artysta musiał mieć półtora singla z ta samą piosenką w mojej kolekcji, ale żeby wejść do pięćdziesiatki albumów, oprócz albumu w dwóch wersjach musiał być jeszcze na jakiejś płycie koncertowej, lub składance. Oba rynkowe zestawienia pokazują zatem paradoks lat 80-tych, że od muzyki genialnej do kiczu jest ledwie o krok, dlatego niektórzy do nurtu muzyki tanecznej, w jaki chciał iść Ian Curtis, zaliczają nawet Closer – najmroczniejszy album w dyskografii Joy Division.

Jedna odpowiedź do “Płyty lat 80-tych”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Płyty lat 80-tych — andrzejbuda | Mon site officiel / My official website - 18 lipca, 2020

    […] via Płyty lat 80-tych — andrzejbuda […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: